niedziela, 7 stycznia 2018

Jak nosić beret?



Zasadniczo - na głowie :) Z tego co wiem, ta metoda sprawdza się najbardziej!
A na poważnie...
Moja pierwsza w tym roku stylizacja, czyli mieszanka trendów i mojego modowego widzimisię.
Beret, ulubione okulary, wełniany męski golf oversize i jasny płaszcz.
Plus odrobina panterki jako dodatki a więc botki, torebka i jedwabna apaszka, której praktycznie nie widać spod golfu, ale taki właśnie był zamysł.





Zdjęcia by Aga S.


Płaszcz/coat - Zara
Golf/turtleneck - Lecomte
Spodnie/trousers - H&M
Botki/boots - Zara
Okulary/sunglasses - Ray Ban
Beret/beret - no name
Apaszka/silk scarf - Betty Barclay
Torebka/bag - Persunmall
Rękawiczki/gloves - Mohito

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Ona to lubi...




Lubi, gdy wiatr rozwiewa jej włosy...
Lubi, gdy czerwień szminki rozlewa się na ustach...
Lubi czuć szorstki papier książki pod opuszkami palców...
Lubi zapach trawy po deszczu...
I biały ciepły piasek pod stopami...
Morze Śródziemne..
i poziomki...

Ona to lubi.


 



Zdjęcia by nieoceniona Aga S. :)


Golf/turtleneck - no name
Kurtka/jacket - Zaful
Spodnie/trousers - Zara
Botki/boots - Zara
Saszetka- bag - River Island

niedziela, 17 grudnia 2017

Sztuka odpoczywania



Odpoczywanie jest sztuką.
Doszłam do tego wniosku po latach, jako osoba samodzielna, pracująca i prowadząca dom.
Dzieci naturalnie przechodzą ze stanu aktywności w stan relaksu zabawą czy też snu.
Dla nas natomiast, zapracowanych, zagonionych, wiecznie czymś zajętych dorosłych przejście w tryb "chillout" staje się sztuką.

Łapię się na tym, że najlepiej odpoczywam gdzieś na wyjeździe. Niekoniecznie muszą to być zaraz dwutygodniowe wakacje, wystarczy jednodniowy wypad, nawet niedaleko.
W domu działa magiczne hasło "zawsze znajdzie się coś do zrobienia". Na mnie w stu procentach, jestem perfekcjonistką, wszystko musi mieć swoje miejsce, nie lubię chaosu i zanim się obejrzę układam w szafkach, robię pranie, odkurzam itp.

Dlatego uwielbiam takie wyjazdowe "nicnierobienie" jak podczas ostatniego weekendu w Warszawie.
Wyspałam się!
Nareszcie byłam w Muzeum Powstania Warszawskiego, niesamowite miejsce!
Pospacerowałam wieczorem ulicami pięknie oświetlonej stolicy.
Spotkałam się ze znajomymi blogerkami na Blogowigilii.
Mogłam na luzie, bez patrzenia na zegarek napić się kawy i poczytać "babską gazetkę".
Mogłam po prostu pogapić się przez okno na miasto (a widok fajny bo wynajęliśmy apartament w centrum na 15 piętrze)
Mogłam pomyśleć o sprawach ważnych i mniej ważnych.
Odpoczęłam :)




Zdjęcia by Beassima


Jeansy/jeans - ACNE
Koszulka/shirt - Brill Store
Zegarek/watch - Daniel Wellington

wtorek, 12 grudnia 2017

W.A.R.S.Z.A.W.A




"Gdy patrzę w Twe oczy, zmęczone jak moje,
to kocham to miasto, zmęczone jak ja.
Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje
gdzie wiosna spaliną oddycha..."

T.LOVE "Warszawa"


Jako Częstochowianka pokolenia 80 nie mogę nie kochać T.LOVE.
Jako Polka nie mogę nie kochać Warszawy.
Jako wielbicielka historii nie mogę nie kochać Muzeum Powstania Warszawskiego. - nareszcie byłam.
Jako człowiek nie mogę nie kochać ich za to, że próbowali, żebyśmy my, kolejne pokolenia, mogli żyć wolni.

Jako blogerka, dodaję tutaj kilka zdjęć robionych podczas zwiedzania Warszawy.



 



Zdjęcia  by Beassima


Kurtka/jacket - Steve Madden by TK Maxx
Golf/turtleneck - Catalina
Sztruksy/courdroys - Gudrun Sjoden
Botki/boots - Zara
Torebka/bag - Wittchen
Szalik/scarf - no name
Rękawiczki/gloves - Mohito

niedziela, 3 grudnia 2017

Gry wojenne



Logistyka stroju zimą przypomina planowanie jakiejś małej kampanii wojennej (może gdyby Napoleon lepiej ubrał swoich żołnierzy na srogie rosyjskie mrozy, kto wie czy nasi wschodni sąsiedzi nie mówiliby teraz po francusku :)
Trzeba przewidzieć mnóstwo zmiennych: w jakie miejsca pójdę, czym będę się przemieszczać, czy nie zmarznę na przystanku, czy nie przegrzeję się w wełnianym swetrze w pracy, czy czapka nie zepsuje mi fryzury, czy lepsze grube rękawiczki czy może cieńsze, itp. itd... :)

Nie wiem jak Wy, ja chwilami wymiękam, zwłaszcza, gdy mam do załatwienia kilka spraw w różnych miejscach, rozciągniętych na cały dzień, bez możliwości powrotu do domu i przebrania się.
Stawiam wtedy na wygodę, czyli tradycyjną "cebulkę".
W przypadku sobotniego spotkania ze znajomymi, spaceru po Alejach a potem zakupów świetnie sprawdza się koszulka, na to cienki rozpinany sweter, kożuszek w stylu biker, jeansy, wygodne buty i można iść podbijać świat :)



 
 



I tak bardzo chciała efektów specjalnych w postaci padającego śniegu...




No to ma, prosto z drzewa, lekko zmrożony, mokry i zbity w grudy...
Chyba nie o to chodziło :)





Zdjęcia by Aga S.


Kożuszek biker/fur biker jacket - H&M
Sweter/sweater - Simple
Koszulka/shirt - BRILL
Jeansy/jeans - Hollister
Botki/boots - Vagabond
Torebka/bag - Zara
Szalik/scarf - no name

niedziela, 26 listopada 2017

Shania




Bluzka z lumpa, spodnie z przeceny, kapelusz z Anglii, torebka z Zary, botki z Tymoteo.
Takie boho wyszło :)


 
 
 



Zdjęcia by Beassima



Bluzka/blouse - Zara (sh)
Spodnie/trousers - ONLY by Vero Moda
Botki/boots - Tymoteo
Torebka/bag - Zara
Kapelusz/hat - H&M

czwartek, 23 listopada 2017

Książkowe podsumowanie października

foto: Empik


Czy Wam ten rok też "uciekł" tak jak mnie?
Niedawno jeszcze była wiosna, potem lato szybko przeminęło, odliczane czasem przed- i po urlopie. Już jesień panoszy się na stałe.
Wrzesień upłynął pod znakiem jednej, genialnej książki (recenzja TUTAJ) za to październik okazał się miksem trzech różnych, zarówno pod względem gatunku jak i poziomu literackiego.


Paulina Świst "Prokurator". Książka, która od wytrawnych czytelników zbiera okrutne cięgi na wszelkich forach i portalach - że jak harlequin, że kiepsko napisana, nierealna, że za dużo seksu, że zbyt wulgarna... I to wszystko niestety prawda, ale.. i tak pochłonęłam ją w dwa popołudnia :)
Bo to taki uroczy babski odmóżdżacz, coś a la polska Nora Roberts.
Ona jest piękną panią adwokat, on diabelnie przystojnym prokuratorem, a ich drogi krzyżują się, gdy Kinga, czyli główna bohaterka zmuszona zostaje do obrony przyrodniego brata, gangstera.
I zaczyna się akcja :)
Jeśli nie liczycie na literaturę wysokich lotów a jedynie dobrą, wciągającą zabawę z dreszczykiem, polecam!


Oj jak ja się z panią, pani Bonda męczę :)
Po zeszłorocznym "Pochłaniaczu" przeczytanym na urlopie w Grecji na rok zrobiłam sobie przerwę. W międzyczasie kupiłam trylogię, którą rozpoczyna "Sprawa Niny Frank".
W końcu sięgnęłam po nią w październiku i niestety utwierdzam się w przekonaniu, że fanką autorki nie zostanę.
Główny bohater to Hubert Meyer, profiler policyjny. Na podstawie wyglądu miejsca zbrodni tworzy portrety psychologiczne sprawców. Poznajemy go w momencie, gdy zostaje wezwany do domu znanej aktorki, Niny Frank, którą znaleziono brutalnie zamordowaną. Cała wiejska społeczność miejscowości, w której mieszkała gwiazda jest sprawą zbulwersowana, podejrzenia padają gęsto, co nie ułatwia pracy Meyerowi. Wkrótce też wychodzi na jaw mroczna przeszłość Niny, a raczej Agnieszki...
Książka napisana jest na poziomie, a jednak taki styl do mnie absolutnie nie trafia. Męczę się czytając.
Nie napiszę Wam, że nie polecam, bo Bonda ma wielu fanów i obiektywnie jest dobrą pisarką. Po prostu nie dla mnie, być może dla Was :)


JP Delaney "Lokatorka". Książka pisana z perspektywy dwóch kobiet - obecnej i poprzedniej lokatorki luksusowego domu w Londynie. Domu, którego wynajęcie obwarowane jest surowymi wymogami właściciela, zaś wszystko odbywa się na zasadzie castingu.
Tak trafia tam właśnie Jane, a poprzednio trafiła Emma. Jane żyje, Emma już nie... Obie kobiety bliźniaczo do siebie podobne, obie romansujące z przystojnym architektem, który jest autorem budynku... Obie zawikłane w sieć powiązań, których punktem kluczowym jest ów apartament.
Książka wciąga od pierwszych kartek, akcja toczy się wartko, zaś kolejne pomysły autora zaskakują. Z zakończeniem włącznie!
Polecam!!!