niedziela, 24 września 2017

Jesień idzie...




Wielkimi krokami, nie zważając na nic, chłodząc i mocząc, bez złotych liści i babiego lata, szaroburząc rzeczywistość - jesień idzie...



 
 



Zdjęcia by Beassima

Płaszcz/coat - Zara
Apaszka/silk scarf - Gucci
Body/body - Joop
Jeansy/jeans - Zara
Szpilki/heels - Zara
Torebka/bag - Zara


niedziela, 17 września 2017

Boho queen



Lubię planować.
Dzień, tydzień, spotkania, aktywności domowe, rozkład czynności w pracy.
W schemat ten nieodmiennie wpisuje się przygotowanie ubrania na dzień kolejny. Rano śpię jak suseł więc ten kwadrans zaoszczędzony na miotaniu się po mieszkaniu z szaleństwem w oczach bo nie mam się w co ubrać to błogosławieństwo. Ucinam sobie w tym czasie maleńką drzemkę a ubranko wisi na wieszaku gotowe.
Gorzej z weekendami, gdy umawiam się z kimś spontanicznie. Wtedy nie ma wyjścia, albo stworzę coś fajnego na szybko albo wbiję w nieśmiertelne czarne rurki i Conversy.
Tym razem pośpiech okazał się dobrym doradcą, sukienkę i kozaki zaplanowałam wcześniej, koszyk doszedł do tego siłą rzeczy (jako jedyna torba pasująca kolorem i stylem). Natomiast pasek dołożyłam na dwie minuty przed wyjściem, okazało się, że wpisuje się w ten zestaw idealnie, podobnie jak aztecki naszyjnik, również dorwany w ostatniej chwili.
Tym sposobem powstał zestaw, który oglądacie dziś, a jeśli pogoda dopisze to może i ktoś z Was spotka mnie tak "na żywo" bowiem to połączenie bardzo przypadło mi do gustu i wykorzystam je pewnie jeszcze nie raz.



 



Zdjęcia by Beassima


Sukienka/dress - Rosegal
Naszyjnik/necklace - Stradivarius
Pasek/belt - Next
Kozaki/boots - Reserved
Koszyk/straw bag - nn


niedziela, 10 września 2017

Perły na co dzień



Modę na sztuczne perły wylansowała Gabrielle Chanel prawie sto lat temu. Słynna Coco "miała nosa" bowiem trend ten powraca co jakiś czas, ciesząc oczy i serca wszystkich miłośniczek świecidełek.
Jako rasowa sroka nie byłabym sobą, gdybym nie wypatrzyła takich ozdób w nowych kolekcjach, proponowanych na jesień i zimę 2017.
Jednocześnie nie byłabym sobą, gdybym nie uznała, że co jak co, ale syntetyczne perełki na kołnierzyku to ja mogę naszyć sama, bez konieczności inwestowania stu kilkudziesięciu złotych w nowy ciuch z Zary. Zwłaszcza, że skarbonka po urlopie świeci pustkami. No i znalazłam w szafie odpowiednią koszulę, zaś w szufladzie "krawieckiej" ozdoby imitujące wytwory miłych morskich żyjątek.
Obejrzałam wieczorami kilka filmów klasy "B" i "C" jednocześnie szyjąc, ale stworzyłam to, co chciałam. Czyli całkiem "nowy" stary ciuch.





Zdjęcia by Beassima


Koszula/shirt - Dolce & Gabbana + DIY
Spodnie/trousers - Takko
Trampki/shoes - Converse
Torebka/bag - Bershka
Okulary/sunglasses - Solano

czwartek, 7 września 2017

Książkowe podsumowanie lata: John Grisham "Król afer", Paula Hawkins "Zapisane w wodzie"

foto: empik.com


Lipiec i sierpień czytelniczo pozostawiły po sobie niedosyt.
Lista książek, które zaplanowałam do pochłonięcia (również w czasie urlopu) wydłużyła się niebezpiecznie, trylogia Katarzyny Bondy przeleciała nawet ze mną na Majorkę i z powrotem. Zaliczyłam zaś w ciągu owych dwóch miesięcy... dwie pozycje nowe (plus cała seria Darii Doncowej, przeczytana po raz kolejny, znam prawie na pamięć więc nie liczę).

Jakie były owe nowości?
Na pierwszy ogień poszedł John Grisham, którego dawno temu czytałam namiętnie, zarywając noce.
"Król afer" znany jest również pod tytułem "Król odszkodowań" lub "Król pozwów". Książka nie jest gruba, jak na autora "Firmy" i "Klienta", jest wręcz cienka, ale znajdziemy tu wszystko, czego potrzeba. Jest wartko rozwijająca się akcja, ciekawie skonstruowany kontekst społeczny, wreszcie moralne rozterki bohatera.
Clay Carter jest młodym, ambitnym adwokatem, pracującym w Biurze Obrońcy Publicznego w Waszyngtonie. W momencie, gdy go poznajemy, podejmuje się obrony ciemnoskórego chłopaka, oskarżonego o zastrzelenie na ulicy przypadkowych osób. Sprawa z pozoru prosta, wkrótce okazuje się nieco zagmatwana, bowiem oskarżony nie miał żadnego motywu by zabijać ofiary. Do Claya zgłasza się tymczasem tajemniczy Max Pace, przedstawiciel wielkiego koncernu farmaceutycznego, oferując adwokatowi zawrotną sumę 15 milionów dolarów w zamian za wyciszenie sprawy. Wkrótce Carter staje się specjalistą od pozwów zbiorowych i wszelkiego rodzaju afer, a pieniądze płyną wartkim strumieniem. Jednak nic nie trwa wiecznie, a i "królowi odszkodowań" może podwinąć się przysłowiowa noga...


"Zapisane w wodzie" Pauli Hawkins to historia dwóch pozostających w konflikcie sióstr Abbott.
Jules po traumatycznych przeżyciach z młodości opuściła rodzinne miasteczko dawno temu, nie zamierzając nigdy wracać. Jest jednak do tego zmuszona, gdy jej siostra, Nel popełnia samobójstwo pozostawiając nastoletnią córkę Lenę.
Jules powraca więc w miejsce, gdzie dorastała, do domu, którego nie lubi, rozpamiętując siostrę, do której od dawna ma żal.
Jednak okazuje się, że historia z samobójstwem Nel jest niespójna, czy kobieta naprawdę targnęła się na swoje życie, czy też zamieszany jest w to ktoś trzeci? Zwłaszcza, że spisując historię okolicy, naraziła się wielu mieszkańcom...
Książka napisana jest w sposób lekki, lecz trzeba czytać bardzo uważnie, bowiem wiele drobnych wątków i faktów splata się ze sobą. Zakończenie zaskakuje, a to najważniejsze!
Mogę polecić jako lekturę na jesienne wieczory.



niedziela, 3 września 2017

Banana girl




Coś starego, coś nowego, coś żółtego i coś czarnego :)
Prostego w formie, mocnego w kolorze.
Na pewno eleganckiego!
Bardzo mojego :)


 
 


Zdjęcia by Beassima


Płaszcz/coat - Atmosphere
Kombinezon/jumpsuit - ONLY
Buty/shoes - Zara
Torebka/bag - Picard

niedziela, 27 sierpnia 2017

Local folk



Zbieram magnesy, wiecie, takie na lodówkę.
Jednak nie okolicznościowe czy jakiekolwiek mi w rękę wpadną, a konkretne, o tematyce geograficznej, czyli z oznaczeniem miejsc na świecie, w których byłam ja lub też moi znajomi mi je przywożący.
To już taka mała tradycja, innych pamiątek przywozić sobie nie muszę, ale magnes zawsze!
Podczas tegorocznego urlopu w oko wpadło mi jednak coś jeszcze poza "lodówkowym" widoczkiem Majorki z dołączoną buteleczką z piaskiem i muszelkami. Wyrób lokalny, bardzo oryginalny i ciekawy, a jak wiecie niepowtarzalność to coś, co bardzo lubię. Czarna skórzana torebka z turkusowym kamieniem i ażurowymi wycięciami. W stylu boho, czyli moim na lato zdecydowanie ulubionym.
Mijałam ją wiszącą w witrynie codziennie idąc na plażę. Zastanawiałam się całe 10 dni, kupić czy nie, bo... mam ogromny portfel, który się w nią nie mieści :) Przeszukałam wszystkie lokalne sklepy w poszukiwaniu większego rozmiaru, były, a jakże, ale w różnych odcieniach brązu a to kolor, którego nie (z)noszę. W końcu w przeddzień wylotu zdecydowałam, że skoro jest jedna jedyna, to pal licho portfel, pieniądze mogę nosić "luzem", ona ewidentnie musi być moja!
No i jest :)


 



Zdjęcia by Beassima


Koszula/shirt - Zara
Jeansy/jeans - Bershka
Klapki/shoes - F&F
Torebka/bag - no name
Zegarek/watch - Daniel Wellington

niedziela, 20 sierpnia 2017

Sensuality



Kolejna z sesji, które miałam od dawna w głowie, zaliczona.
Zachód słońca, morze, plaża czyli moja piękna Majorka w tle.

Jestem jeszcze na urlopowym chilloucie, do poniedziałku funkcjonuję na leniwie zwolnionych obrotach. Z pełną premedytacją, nadrabiając zaległości czytelnicze i towarzyskie.
Potem ruszam "z kopytka", również z blogiem, posty będą pojawiać się częściej, zapraszam Was serdecznie.

Ciuchowo: seksowna sukienka maxi marki Joop, upolowana kiedyś w lumpeksie.
Nietuzinkowa, ciekawa, genialna w jakości i wykonaniu. Trochę trudna stylizacyjnie, bo wycięcia i dekolt dość mocno ograniczają okazję, na jaką można ją nosić. Na szczęście urlop w gorących okolicznościach hiszpańskiej przyrody nadaje się idealnie.
Do kompletu bose stopy, kolczyki z piórami i bransoletki boho.

Jedną z rzeczy, które uwielbiam na urlopie jest możliwość nie noszenia makijażu - opalonej buzi wystarczy tusz do rzęs, ewentualnie delikatny błyszczyk.



 
 


Zdjęcia by Aga S.


Sukienka/dress - Joop
Bransoletki/bracelets - H&M
Kolczyki/earrings - no name